Oculus VR Team

Podczas odbywającej się właśnie w Austin w stanie Texas imprezie SXSW 2015 zorganizowane zostało spotkanie z twórcami gogli Oculus Rift, poświęcone przyszłości wirtualnej rzeczywistości („Explore the Future of Virtual Reality”), podczas którego odpowiadali na pytania zgromadzonej publiczności. W sesji Q&A wziął udział założyciel firmy Oculus VR – Palmer Luckey, a także Nate Mitchell (Wice-dyrektor ds. Produktów) oraz Ryan Brown (Oculus Hardware Engineer).

Najważniejszą wiadomością, jaką podzielił się Palmer Luckey, jest ujawnienie wykorzystania dwóch ekranów w prototypie Crescent Bay, na podstawie którego powstanie pierwsza konsumencka wersja gogli Oculus Rift. Dotychczasowe deweloperskie edycje urządzenia opierały się na pojedynczych ekranach, „zapożyczonych” z nowoczesnych smartfonów. W przypadku DK1 były to wyświetlacze 1280×800, natomiast ekran DK2 posiadał rozdzielczość 1920×1080. Specyfikacja Crescent Bay wciąż pozostaje tajemnicą.

Oculus Rift Crescent Bay

Palmer został również zapytany o niedawną wypowiedź Gaba Newella, który stwierdził, że gogle HTC Vive osiągnęły zerowy procent problemów z nudnościami (tj. z chorobą lokomocyjną). Według szefa Oculusa jest to praktycznie niemożliwe.

„Nie sądzę żeby ktokolwiek mógł powiedzieć, że nikt nie będzie odczuwać zawrotów głowy korzystając z gogli VR. Nie ma znaczenia jak dobry sprzęt zrobisz. Możesz bezbłędnie symulować rzeczywistość… ale w niej też ludzie chorują”.

Słowa te potwierdzają deklaracje Palmera, z wcześniejszych etapów prac nad goglami VR, kiedy tłumaczył problem na przykładzie samolotu odrzutowego wykonującego beczki w powietrzu. Według niego podczas obrotu dookoła własnej osi na wysokości 60 m, każdy dostałby zawrotów głowy. Tak samo będzie się działo w wirtualnej rzeczywistości. Choroba lokomocyjna będzie oddziaływała na różne osoby w różnym stopniu w zależności od tego jak bardzo są na nią podatni.

Szef Oculusa wypowiedział się także na temat współpracy z Facebookiem i korzyści jakie jego firma odniosła sprzedając udziały Markowi Zuckerbergowi. Według Palmera współpraca z FB pozwoliła Oculusowi zrobić wiele rzeczy, których nie byłby w stanie wykonać bez odpowiednich inwestycji. Ma tu na myśli przede wszystkim zatrudnienie do pracy nad goglami około 300 osób, które znacząco przyczyniły się do przyśpieszenia rozwoju urządzenia. Luckey podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, według którego będzie rozczarowany, jeśli konsumencki Oculus nie dotrze do klientów przed końcem 2015 roku. Jednak na chwilę obecną nie potrafi podać nawet przybliżonej daty premiery.

Z kolei Nate Mitchell odniósł się do konkurencyjnego projektu HTC Vive, zaprezentowanego przez firmę Valve i tajwańskiego producenta telefonów komórkowych tuż przed zeszłotygodniową konferencją GDC 2015. Nate pogratulował „niesamowitych” headsetów stworzonych przez Valve oraz Sony, które zaprezentowało nową wersję Morfeusza zapowiadając przy okazji przybliżoną datę premiery. Według niego Oculus VR i wszystkie firmy, które startują w wyścigu o najlepsze gogle są w uprzywilejowanej pozycji i jest bardzo podekscytowany tą rywalizacją.  Mitchell ujawnił również, że  wkrótce powinniśmy poznać rekomendowaną specyfikacje PC dla konsumenckiej wersji Oculus Rift.

Zobacz także: Oculus VR na GDC 2015

  • VRfan

    Bardzo fajna strona! Życzę szybkiego rozwoju.