CD Projekt Red, polskie studio odpowiedzialne za ubiegłoroczny światowy hit Wiedźmin 3, zorganizowało konferencję prasową, na której podano wyniki finansowe firmy i ogłoszono plany na przyszłość. Przy okazji dowiedzieliśmy się również co na temat wirtualnej rzeczywistości myśli kierownictwo CDP.

Według Marcina Kicińskiego – założyciela studia, a prywatnie zwolennika rozwiązań rozszerzonej rzeczywistości typu Microsoft HoloLens – CD Project RED ze sporą ostrożnością przygląda się rozwojowi technologii VR. Główną barierą jest wysoka cena i wymagania sprzętowe obecnej generacji urządzeń.

Z kolei drugi ze współwłaścicieli CDP – Marcin Iwiński – testował już headsety VR, ale uważa, że technologia Virtual Reality jest jeszcze na etapie „wczesnej bety” ale już nie w fazie „alpha” i w trakcie zbliżającej się konferencji dla deweloperów GDC 2016 będzie jednym z ważniejszych tematów.

Taka postawa nie może dziwić skoro gry na tradycyjne monitory przyniosły firmie w 2015 roku 342 milionów złotych zysku. Jeszcze przez długi czas żaden developer gier VR nie będzie mógł nawet pomarzyć o zbliżeniu się do takiego wyniku.

Niemniej jednak CD Projekt Red testuje najnowsze technologie takie jak VR i nie będzie ograniczać się tylko do tworzenia tytułów typu Wiedźmin czy zapowiadany najwcześniej na przyszły rok Cyberpunk 2077. W trakcie konferencji wspomniano bowiem o grach „nowego formatu”, nieznajdujących się jeszcze w portfolio firmy. Cokolwiek to oznacza mamy nadzieję, że w przyszłości będzie nam dane powrócić do wiedźminowego świata w wirtualnej rzeczywistości, gdy tylko produkcja gry VR okaże się opłacalna dla polskiego studia.