Gear VR Powered by Oculus

Nie od dziś wiadomo, iż gogle Samsung Gear VR są już prawie gotowe. Jednak technologia oparta na smartfonie Samsung Galaxy Note 4 (kosztującym „zaledwie” 3 tysiące złotych) pozwala jedynie śledzić ruchy głowy w przestrzeni, a nie jej położenie. Brak urządzenia pozwalającego na „positional tracking” stanowi olbrzymi problem dla twórców gogli Gear VR.

Z tego powodu do współpracy nad projektem razem z Samsungiem i Oculusem VR dołączyła firma Sixense – twórcy prototypu STEM System służącego do bezprzewodowego śledzenia położenia ciała, rąk i nóg w wirtualnej rzeczywistości. Sixense twierdzi, że uzyskali opóźnienie zaledwie 7,5 ms z Note 4 przez Bluetooth, a na peceta 4,2 ms. Dodatkowo wszyscy ci , którzy zakupili kontroler STEM w trybie preorders na Kickstarterze dostaną w zestawie narzędzia umożliwiające tworzenie aplikacji na Gear VR.

Sixense STEM System
Sixense STEM System

Firma Sixense wydaje się być bardzo zainteresowana współpracą nad bezprzewodowymi wirtualnymi goglami, a STEM system jest pozbawiony kabli tak samo jak Gear VR. Wszyscy ci, którzy korzystali z gogli Oculus Rift DK1 i DK2, wiedzą jaki problem użytkownikom może sprawić ich okablowanie. Kabli jest za dużo i w niektórych przypadkach wydają się za krótkie. Dopóki nie pojawią się nowe technologie bezprzewodowego przesyłu danych, jedyną opcją na bezprzewodowe wirtualne gogle wydają się być smartfony. Jednak technologia rozwija się w bardzo szybkim tempie i ta sytuacja może w każdej chwili ulec zmianie.

Gogle Samsung Gear VR razem z dedykowanym im smartfonem będą dużo droższe niż Oculus Rift i jak każda nowinka techniczna niedostępne dla zwykłych zjadaczy chleba. Premiera mobilnych gogli Gear VR zapowiedziana została na koniec 2014 roku, jednak problemy z przegrzewaniem urządzenia jakich doświadczają pierwsi testerzy mogą sprawić, że może zostać ona nieznacznie przesunięta.